TurboFikcja

Fantastyka, kultura, cywilizacja

Plemiona Europy - serial Netflixa
Filmy

Plemiona Europy – recenzja serialu Netflixa (Tribes of Europa)

Plemiona Europy to nowy serial Netflixa, przez wiele osób zestawiany z produkcją Dark. Skojarzenie to jest nie do końca trafne i wynika prawdopodobnie z tego, ze obie serie są niemieckie. Jednak Tribes of Europa to przede wszystkim film młodzieżowy, utrzymany w konwencji generycznego postapo. Młodzieżowy, aczkolwiek jak na ten target dość brutalny.

Plemiona Europy Netflixa, czyli ludzie lasu i ludzie wojny

Serial zaczyna się gdzieś w głuszy, gdzie żyje plemię określające się mianem Źródlanie. Grupa młodych ludzi z tego plemienia – rodzeństwo Liv, Kiano i Elja – są świadkiem katastrofy pojazdu latającego. Trudno określić, czy to nowoczesny samolot, poduszkowiec, czy może statek kosmiczny. Oni sami wychowali się już po upadku cywilizacji więc wiele tu nie powiedzą – ale po krótkiej sprzeczce, z decyzji Liv, udają się na miejsce, w którym pojazd się rozbił.

I tu zaczyna się historia.

Źródlanie - pokojowe plemię
Źródlanie, czyli plemię, z którego pochodzi trójka rodzeństwa: Liv, Kiano i Elja

Pojazd jak się okazało, należy do ostatniej ostoi technologicznej na Ziemi. We wraku bohaterowie znajdują rannego pilota, który później przekazuje im technologiczny artefakt – mityczny Sześcian Atlantów, tajemniczy przedmiot pożądania wielu sił funkcjonujących w świecie przedstawionym w niemieckim serialu Plemiona Europy.

Świat postapo w serialu Plemionach Europy

Tu na moment oddalmy się od samych scen i powiedzmy coś o świecie, który Netflix pokazał w serialu Plemiona Europy. Netflix, a właściwie Philip Koch, bo to on stworzył miniserię, współtworząc jej scenariusz (który pisali również Jana Burbach oraz Benjamin Seiler). Ale do rzeczy.

Technologia w Plemionach Europy
Technologia w 2074, pół wieku po czarnym grudniu, wygląda zupełnie inaczej…

Jest rok 2074. Postapokaliptyczna przyszłość, świat, w którym pół wieku wcześniej (w 2029) nastąpił tak zwany czarny grudzień. Czym był ten ostatni? Czasem, w którym nagle technologia odmówiła posłuszeństwa, komputery przestały działać, cywilizacja oparta na sieciach i wymianie informacji upadła (hah, trochę może się tu przypomnieć omawiany przeze mnie niedawno Rootsystem, ale tam jednak sprawy wyglądały zupełnie inaczej, więc skojarzenie to odrzućmy).

Owszem, jak możemy się przekonać oglądając kolejne odcinki, jakieś pojedyncze urządzenia elektroniczne mogą jeszcze być sprawne. Ale tylko na wpół mityczni Atlanci mogą szczycić się zachowaniem pełnej technologii. Kim są? Jak im się to udało? Czy byli przygotowani na katastrofę, w wyniku której cała opowieść jest postapokaliptyczna? To już zagadki, z którymi widz musi się skonfrontować.

Bohaterowie serialu Tribes of Europe
Główni bohaterowie serialu Tribes of Europe

Siłą rzeczy czarny grudzień wywołał chaos i konflikty. Państwa się rozpadły, powstały liczne małe grupy – tytułowe plemiona Europy, wokół których kręci się serial Netflixa. Są także dwie duże frakcje, pełne agresji Wrony i militarystyczni Szkarłatni. Pod koniec sezonu pojawiają się też Femeni, choć w pierwszym sezonie to raczej mniej widoczna frakcja.

Wrony trzymają się stylistyki przypominającej subkulturę gotycką, ale już pod względem zachowania bliżej im do różnych gangów ze światów postapo, nawet można sobie trochę przypomnieć zachowania niektórych grup w Mad Maxie. Z jedną różnicą. Do bezwzględności dołożone są także zasady, honor, dotrzymywanie przyrzeczeń. Ale też bezwzględne wykorzystywanie niewolników i zero litości.

Zwiastun Tribes of Europe Netflixa

Z kolei Szkarłatna Republika… o, tu dla odmiany jest chęć budowania cywilizacji, ale też polityka i knucia.

A bohaterom przyjdzie się w tym świecie odnaleźć. Kolejne odcinki pokazują, jak każde z nich, Liv (Henriette Confurius), Kiano (Emilio Sakraya) i Elja (David Ali Rashed), to robią, w spotkaniu z czy to Wronami, czy Szkarłatnymi, czy funkcjonując gdzieś w drodze, pomiędzy ostojami ludzkości.

A gdzieś w tle czyha niebezpieczeństwo, które prędzej czy później dotrze do Europy.

Sześcian Atlantów (atlantian cube)
Sześcian Atlantów w rękach Elji

Plemiona Europy Netflixa i walki o Sześcian Atlantów

Wspomniałem już, że dużo akcji kręci się wokół tajemniczego przedmiotu, jakim jest Sześcian Atlantów. Jedni chcą go kupić, inni ukraść, jeszcze inni gotowi za niego zabić. Przez kolejne odcinki Plemion Europy widzimy, jak chcą go zdobyć nie tylko frakcje, ale i pojedyncze osoby – jednak cały czas możemy tylko zgadywać czym właściwie ten obiekt jest i do czego służy.

Owszem, pewne cechy Sześcian Atlantów ujawnia, ale czy to jego główne funkcje, czy tylko dodatkowe zastosowania? I czy więcej w nim zastosowań wojennych, czy może jest czymś, co może uratować nie tylko plemiona, ale i pozostałości cywilizacji, jaka ostała się na kontynencie europejskim, w świecie postapo – świecie, który może się z czasem odbudować lub też… ulec zniszczeniu w wyniku tajemniczej siły, której nadejście niektórzy co bohaterowie co jakiś czas przepowiadają.

Po bitwie Wron i Szkarłatnych
Pobojowisko po bitwie frakcji Wron i Szkarłatnych

Gdzie kręcono Plemiona Europy Netflixa?

Krajobrazy ukazane w serialu są bardzo zróżnicowane. Nic dziwnego – gdy kręcono Plemiona Europy, robiono to w trzech różnych panstwach. Poszczególne sceny powstawały w Niemczech (Berlin), Czechach oraz w Chorwacji.

A sam serial Tribers of Europe?

Na koniec parę słów ogólnych. Choć serial jest niemiecki, ma status produkcji oryginalnej Netflixa. Być może to zasługa popularności „Dark”, jak sugerują niektórzy, ale wiele recenzji słusznie zauważa, że mini seria Plemiona Europy to jednak coś innego. Osobiście obstawiałbym jednak, ze może być na trochę na rzeczy ewentualne porównanie z innym popularnym tytułem, o którym jednak w innych artykułach nic się nie wspomina. Ale po kolei. Zacznijmy od opinii.

Varvara z Wron
Varvara z frakcji Wron w Plemionach Europy

Przede wszystkim jak już na początku zaznaczyliśmy, jest to serial młodzieżowy. Postapo, ale też przygodowy. To pierwsze widać zresztą dość szybko, pod wieloma względami, od rozwiązań fabularnych, po używane nazewnictwo. Przy czym co charakterystyczne – Plemiona Europy Netflixa są produkcją zdaje się inspirowaną filmami młodzieżowymi sprzed kilku dekad.

Plakat Plemiona Europy
Plakat promujący serial Plemiona Europy Netflixa

Oczywiście, techniki filmowe są tu współczesne, chodzi bardziej o sposób rozpisania scenariusza. Oczywiście, to nie jest hołd dla lat osiemdziesiątych, jak to miało miejsce w przypadku „Stranger Things”. Nie mógł być, bo i grupa docelowa kompletnie inna. Ale jednak widać podobny sposób rozplanowania całości. Z drugiej strony brutalność jest tu na zupełnie innym poziomie. Włącznie z tym, że w pierwszym odcinku pojawia się scena, która przy takiej grupie docelowej po prostu nie powinna się tam znaleźć (naprawdę, czegoś takiego to i serial Gra o Tron nie miał).

No i jeszcze jedna rzecz. Pierwszy sezon to jakby prolog. Sześć odcinków idealnie nadaje się na pewną historię, która nie została zamknięta, ale pokazano jakiś istotny rozdział. Jednocześnie jednak te elementy, które pozostały otwarte, wskazują na to, że drugi sezon może przynieść coś dużego. A co konkretnie? Czas pokaże.

Podziel się

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *