Rootsystem to szwedzki system RPG, który łączy w jedno postapo i cyberpunk, a na to wszystko nakłada zderzenie technologii z siłami natury. Universum ciekawe samo w sobie, a gdy do tego dodać wyobraźnię typową dla graczy role playów… Potencjał jest spory, a wkrótce wkroczy do Polski.
Zielona Apokalipsa, czyli świat Rootsystem RPG
Przyszłość, która roztacza się w świecie stworzonym przez autora (a jest nim Mikael Bergström ze szwedzkiego studia Urverk Speldesign), jest cokolwiek mroczna. Łączy w jedno dwa popularne nurty fantastyki – cyberpunk oraz postapokalipsę. Nurty, które choć same w sobie mocno wciągają i przykuwają uwagę, raczej nie kojarzą się ze sobą nawzajem. Tymczasem Mikael Bergström zespolił je ze sobą mocno. Nie na zasadzie jakiś lekkich punktów styku, a zderzając ze sobą.
Zacznijmy jednak od początku. Ludzkość dotarła do stanu, który można uznać za szwedzki sen. Rozwinęła się technologicznie, znalazła sposoby na leczenie chorób, doprowadziła do sytuacji, w której redystrybucja dóbr stała się na tyle równomierna, by zredukować różnice społeczne. Przestępczość spadła, zaczęła się tworzyć utopia. I wtedy nadeszła Zielona Apokalipsa.
Czym jest owa Zielona Apokalipsa? Otóż pojawiła się nowa siła natury. Zieleń (w szwedzkim oryginale Grönskan), czyli radiotelepatyczna sieć roślin, która aktywnie atakuje cywilizację ludzi.

Natura kontra cywilizacja, czyli upadek ludzkości w Rootsystem RPG
Oczywiście, ludzkość po ludzku zaczęła zwalczać Zieleń. Okazało się jednak, że ta bardzo szybko ewoluowała, a przy okazji uczyła się i zachowywała się tak, jak gdyby przewidywała wszelkie działania ludzi. Broniła się i atakowała.
Cywilizacja znalazła się w odwrocie. A przy tym wszystkim okazało się, że Zieleń to coś więcej. To rośliny, które nie tylko telepatycznie komunikują się pomiędzy sobą. To sieć roślinności, która odbiera komunikację radiową i korzysta z tego. Tak jest – radiotelepatyczna sieć roślin jako wróg ludzkości. Przepis na to, by ludzkość musiała ograniczyć jedną ze swoich najistotniejszych przewag – możliwość komunikacji zdalnej.
Tak więc cywilizacja upadła, a ludzie schronili się w tak zwanych arkologiach, gigantycznych miastach, które stały się ostatnim schronieniem ludzkości. Przy czym gra w Rootsystem RPG skupia się na tym, co się dzieje w jednej z nich. Jest nią znajdująca się w Skandynawii arkologia Miasto Jeden (szwedzkie Stad 1s), która jak łatwo się domyślić z opisu świata, nie ma kontaktu z innymi „arkami” ludzkości.
Nowa sytuacja sprawiła, ze skończyła się utopia, a zaczęła dystopia. W arkologiach rządzą korporacja (czy też megakorporacje), nierówności społeczne wróciły, wraz z nimi wzrosła przestępczość i pojawiły się niepokoje społeczne, które zresztą nadal narastają. W kilka dekad po tym, jak ludzkość zamknęła się w arkologii, narasta w niej bunt.
A wszystko to bez telefonii komórkowej, bez satelitów, bez technologii typu GPS. Zwykłe wi-fi może sprowadzić problemy.

Dystopia, cyberpunk i postapo, czyli po prostu Rootsystem RPG
To, na co warto zwrócić uwagę w tym systemie, to fakt, że pozwala zagrać w scenerii cyberpunk w jej „klasycznym wariancie”, bez martwienia się o zgodność świata z nowymi wynalazkami, które stały się bardziej popularne, niż sądzili autorzy z lat 80-tych i 90-tych dwudziestego wieku (albo których to technologii autorzy cyberpunku po prostu nie przewidzieli.
No, prawie klasycznym wariancie. Bo dominują tu analogowe połączenia, kable, odizolowane sieci. No i jest wspomniana Zieleń.
A gracze? Gracze w tym wszystkim funkcjonują jako freelancerzy, którzy otrzymują różne typowe dla cyberpunku zlecenia i realizują je w świecie dystopii i postapo.
Swoją drogą na stronie systemu Rootsystem RPG została przytoczona opinia, której autor stwierdza, że świat gry jest bardzo depresyjny. Nie dlatego, ze zły, a dlatego, że nie daje nadziei na to, by roztoczona w nim wizja mogła iść w stronę czegoś lepszego.

Mechanika Rootsystem RPG, czyli system od bebechów
System, który stworzył Mikael Bergström, bazuje na bardzo prostej, jak to mówią „lekkiej” mechanice. To nie na skomplikowanych obliczeniach mają się skupić Mistrz Gry oraz gracze. Jednocześnie jego otwarty charakter i modułowość sprawiają, że możliwa będzie konwersja zasad do mechaniki Year Zero Engine RPG („będzie” w czasie przyszłym, ponieważ w momencie pisania tego tekstu prace nad dodatkiem dotyczącym konwersji zasad jeszcze trwają).
Mało tego, do Rootsystem RPG łatwo integrować dodatki z innych gier. A jednocześnie i system bazowy posiada w wersji szwedzkiej swoje własne, dedykowane dodatki.
Co ciekawe, szwedzki podręcznik główny do Rootsystem RPG jest opublikowany na licencji Creative Commons uznania autorstwa. Na podobnej licencji opiera się przynajmniej część dodatków.
Polska wersja Rootsystem RPG
Jak już kilka razy padło – system został napisany w języku szwedzkim. Jednak znalazł się śmiałek, który postanowił doprowadzić do jego przetłumaczenia na język polski. Konrad Więckowski, bo o nim mowa, uparł się i zrobił swoje. W momencie pisania tego artykułu trwa jeszcze zbiórka crowdfundingowa WspieramTo na wydanie wersji papierowej i już wkrótce polska wersja Rootsystem RPG ruszy na podbój kraju.
Z tego, co można przeczytać na stronie zbiórki, projekt wersji polskiej prowadzony jest za wiedzą i zgodą autora oryginału, Mikaela Bergströma.
Z tego, co pisze na stronie zbiórki Konrad Więckowski, jeśli crowdfunding się powiedzie, może się to przerodzić w rozwój wydawnictwa ViragGames, w ramach którego będzie można oczekiwać wydawania skandynawskich systemów RPG, ale także tłumaczeń skandynawskich książek, a gdzieś w dalszych planach także skandynawskie gry planszowe.

Cóż jeszcze dodać? W sieci można już znaleźć informacje o tym, że polska wersja Rootsystem RPG może doczekać się dodatków (zapewne to również zależy od tego, czy zbiórka się powiedzie i ViragGames się rozwinie. Nie znalazłem jednak szczegółów odnośnie tego, czy będą to tłumaczenia oryginalnych dodatków, coś tworzonego od zera w Polsce, czy może jedno i drugie.
Dodatkowo na serwisie DriveThruRPG znaleźć można starter do gry Rootsystem RPG, zawierający podstawowe zasady i ilustracje, których autorem jest Steven Austin (w pełnej wersji szwedzkiego podręcznika głównego znaleźć można także grafiki takich autorów, jak Eric Quigley, George Cotronis, Jenna Fowler oraz Ronja Melin). Starter można zdobyć w modelu „pay what you want”, czyli samodzielnie określając, ile się chce zapłacić i na jego podstawie podjąć decyzję odnośnie pełnej wersji.
Forma, jaką przybierze Rootsystem RPG PL
Polski podręcznik Rootsystem RPG będzie dostępny bądź jako podręcznik w miękkiej okładce, wydany w formacie A5 (istotne ze względu na wygodę przechowywania), bądź jako komplet podręcznik papierowy i plik PDF. Niestety dla osób, których półki już są zapchane książkami, komiksami i planszówkami, na razie nie zanosi się na możliwość zakupu tylko wersji PDF (co bardzo mi się podobało w przypadku komiksu Ostatnie Drzewo). Niemniej świat zapowiada się ciekawie, a jeśli wydawnictwo ViragGames dopiero startuje, można zrozumieć obawy wydawcy.
Póki co przyglądam się z ciekawością, bo jeśli skandynawskie gry okażą się równie ciekawe, jak skandynawska muzyka (przy okazji, kto nie zna zespołu Hedningarna lub szwedzkiej kapeli Śmierć, tak, pisanej po polsku, to bardzo polecam), to jest na co czekać.











