TurboFikcja

Fantastyka, kultura, cywilizacja

Akeya RPG
RPG i planszówki

Akeya RPG – historia świata niedoskonałego

Systemy role-playowe bywają różne. W końcu w natłoku tytułów trzeba się jakoś wyróżnić. Rzecz w tym, że zwykle jest to tylko jakiś ogólny pomysł wyjściowy. Bywa, że bardzo dobry, ale jednak nadal to „coś na start”. Akeya RPG, na tyle, na ile można to oceniać po ogólnodostępnych informacjach i materiałach, potrafi się pod tym względem wybić z tłumu. Czym? Bardzo nietypowym podejściem do świata, w którym toczy się rozgrywka.

Akeya to gra o naprawianiu błędów stwórców

Zacznijmy od początku, bo tak wypada. Akeya to polski system RPG, który jest rozwijany od dość dawna. Konkretnie, to nawet od około dekady. To sporo, dość, aby doszło nie tylko do doprecyzowania i rozwinięcia zasad, lecz również do pogłębienia wizji świata, w którym toczy się rozgrywka. O ile oczywiście twórcy faktycznie poświęcają na to czas, ale wygląda na to, ze owszem. A wizja owa jest naprawdę mroczna i w pełni zasługuje na miano dark fantasy.

W czym rzecz? Otóż okazuje się, że Akeya to świat, w którym bogowie dużo próbowali zdziałać, lecz nieraz popełniali błędy. Błędy, które z perspektywy mieszkańców tego universum mają całkiem poważne konsekwencje. W dostępnym na Youtube trailerze zapowiadającym wydanie podręcznika pada nawet zdanie, że owe byty wyższe okazały się nieudolnymi stwórcami.

Przykładowo gdy bogowie tworzyli rasy zamieszkujące świat Akeyi, często okazywało się, że nowopowstałe istoty miały dość zaskakuję niedostatki. Przykładowo Effeliadzi mają jedynie dwa oblicza. W sensie takim, że każdy mężczyzna wygląda identycznie, podobnie każda kobieta, więc dla rozróżniania się, muszą stosować najprzeróżniejsze ozdoby, stroje itp. A to tylko pierwszy przykład z wielu.

Sama specyfika ras to jednak tylko czubek góry problemów, z jaką przychodzi się mierzyć mieszkańcom Akeyi. Ci jednak żyją pomimo wad tego świata i starają się przetrwać. Co zresztą wcale do łatwych zadań nie należy, na co zwraca uwagę część recenzentów.

Cóż, aż się przypomina stary, dla niektórych legendarny, autorski RPG o nazwie Bargiel. Tam wizja świata była prostsza, ale za to walki były dla postaci graczy niesamowicie niebezpieczne. Ot, taka mechanika. No, ale to już dygresja, wracajmy do tematu.

Okładka do Akeya RPG
Okładka podręcznika

Akeya RPG rusza w świat

Sama gra fabularna, jak już zostało napisane, istnieje od dawna i według deklaracji autorów była przez te wszystkie lata rozwijana. Rosło uniwersum, powstała jego własna mitologia, powstawała dokładna geografia.

W końcu przyszedł rok 2021, kiedy to ogłoszona została zbiórka społecznościowa na Wspieram.to. Ta, jak się okazało, była w pełni udana – i to pomimo jednocześnie trwających co najmniej dwóch innych akcji crowdfundingowych związanych właśnie z grami fabularnymi. Jedną z „konkurencji” była gra osadzona w realiach słowiańskich, tu również się udało. Drugą – opisywany już w TurboFikcji mroczny, przyszłościowy i dystopijny Rootsystem. W jego przypadku co prawda do ufundowania doszło, jednak skala okazała się dużo mniejsza, a zdecydowanie szkoda.

Wracając jednak do sedna – fundusze zostały zebrane i w momencie pisania tego tekstu trwa proces wydawniczy. A jeśli ktoś się spóźnił na samą zbiórkę, zawsze pozostaje mu jeszcze skorzystać ze sklepu sygnującego wydanie projektu Minneur Games. Tam można znaleźć opcje przedsprzedażowe na podręcznik w wersjach papierowej oraz, co cieszy, w formie PDF.

Akeya - starter pack
Starter pack

Co istotne, znaleźć tam można również zestaw startowy, czyli taki quickstart umożliwiający szybkie zapoznanie się z klimatem rozgrywki i podstawowymi zasadami.

Tu ciekawostka – wcześniej starter miał inną od obecnej formy. Jednak wydawca wsłuchiwał się w głosy społeczności, zebrał uwagi krytyczne i wdrożył niezbędne zmiany i poprawki. Trzeba przyznać, że sprawna reakcja na tego typu problemy nie jest częsta, więc tu brawa. Z drugiej strony aktualna wersja też ma swoje problemy, takie jak niejasne zdania. Ale widać jednak, ze ktoś tam wsłuchuje się w opinie.

A co w aktualnej wersji tutorialu? 103 strony, przykładowe postacie graczy, informacje dla Mistrza Gry i dwa scenariusze przygód – „Dzieci Meemosa” oraz „Cavruny na polach”.

Całość jest wykonana w czarno-białej estetyce. Surowej, ale pasującej do ogólnej wizji. Jako bonus w internecie można też znaleźć propozycję ścieżki dźwiękowej.

Nawiasem mówiąc, skoro o Minneur Games mowa, coś jest nie tak ze stroną. Zresztą z „brandową” witryną samego wydawanego tytułu również. Jeśli próbuje się na nie wejść z włączonym blokowaniem trackerów, witryny te się nie ładują. Widać tylko migające logo i tyle, można czekać w nieskończoność. A to nawet nie żadne adblocki, zwykłe filtrowanie skryptów śledzących. Jeśli trafi tu ktoś z osób zaangażowanych w projekt… Panowie, zróbcie coś z tym, bo to utrudnia życie, a nie każdy wpadnie na to, żeby przestawiać opcje w przeglądarce.

Trailer publikowany w trakcie zbiórki

Ciekawostki natury ogólnej

Warto jeszcze wspomnieć o pewnych specyficznej rzeczach typowych właśnie dla Akeyi.

Jedna aż tak do końca niepowtarzalny nie jest. To plansza stosowana do rozgrywania bardziej skomplikowanych walk. Ot, taki „dodatek taktyczny”.

Druga natomiast to system argumentów narracyjnych. Otóż gracze są wręcz zachęcani, aby do pewnego stopnia dyskutowali z decyzjami Mistrza Gry, poddawali je w wątpliwość, próbowali go przekonać. Innymi słowy chodzi o to, aby mieli oni wpływ na kierunek zdarzeń. A przynajmniej próbowali. Co zresztą ciekawie wpisuje się w wizję realiów, w których istoty żywe starają się naprawić swoje otoczenie, stworzone niegdyś przez siły wyższe.

Podziel się

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *